Poprzednie wpisy

Trzy tapety na półmetek wakacji

Trzy tapety na półmetek wakacji

Dzisiejszy wpis będzie treściowo naprawdę krótki. Bez list (niemożliwe!! ), wymądrzeń i konieczności męczenia wzroku przed ekranem. Przygotowałam dla Was garść motywacyjnych tapet. No dobra, to nie będą te tapety w stylu „mierz wysoko”,  „pokonaj swój strach”, „doceń małe rzeczy”. O, nie. Będzie troszkę po […]

Kamyk w bucie

Kamyk w bucie

Rzeczy ważne i pilne, ważne i niepilne, nieważne i pilne, bla bla bla… Teorię  znasz. Z praktyką nieco gorzej, ale gdy wydarzy się pożar w szopie, priorytetyzacja zadań przychodzi bardzo szybko. Co jednak, gdy temat nie jest palący, ale myślenie o nim od razu przyprawia […]

Nudzisz się w domu? Cztery pomysły na fajne spędzenie czasu w wakacje

Nudzisz się w domu? Cztery pomysły na fajne spędzenie czasu w wakacje

Mieszkanie w dużym mieście ma mnóstwo zalet. Nigdy nie spotkasz się z problemem gdzie spotkać się ze znajomymi i co robić. Jest kino, kluby, kawiarnie i klubokawiarnie, a dostęp do szeroko rozumianej kultury płynie wartkim strumieniem. A jeśli kieszenie są puste, to można po prostu się przejść głównymi uliczkami.

W małym mieście jest dużo trudniej. Na pamięć znamy wszystkie parki i lokalne atrakcje, a zamiast fajnego baru jest  niezidentyfikowany obiekt gastronomiczny, do którego strach wejść. Spędzanie wakacji w takim miejscu wydaje się być jak wygnanie. Na szczęście, nawet na największym odludziu da się wymyślić sposoby na fajne spędzenie czasu, zarówno grupowo jak i w pojedynkę.

 

 

#1 Urządź cykl spotkań tematycznych ze znajomymi

 

 

Spotykanie się po prostu na piwie jest fajne, nie zaprzeczę. Fajnie jest, gdy możemy zaktualizować informacje w luźnej atmosefrze, odrobinę się pośmiać i coś wypić.  Jednak gdy spotkania są regularne, a informacji do przekazania coraz mniej, spotkania robią się odrobinę monotonne i coraz mniej ciekawe.  Dlaczego by więc nie  urządzić czegoś, co pomimo drobnego wysiłku, okaże się dużo bardziej wartościowe i ekscytujące. Poniżej mam listę kilku fajnych zestawień imprezowych:

 

 

Nie będę się kryć, moje życie to nie zawsze kino niezależnie i maratony Bułhakowa (co nie znaczy, że nie lubię tak spędzać czasu) i nie każdy proponowany przeze mnie pomysł będzie rozwijać nas wewnątrz. Z pewnością jednak każdy sprawi, że będziemy mieć dużo radości.

Piknik nad wodą – nie musi być jezioro lub morze. Wystarczy strumyk, a od biedy dmuchany basen dla dzieci, w którym schłodzi się nogi. W stylu retro z kraciastym kocem i rozkloszowanymi sukienkami? Spontaniczny na rozłożonych bluzach? Jak tylko chcecie!

Turniej Badmintona wycieczka rowerowa – sport to nie tylko zdrowie, ale i przyjemność.  A w gronie znajomych to przyjemność do kwadratu.

Grill na bogato – Kiełbaski i keczup Tortex są fajne, ale mozna spróbować pójść o krok dalej. Wymyślne burgery, grillowana ryba, ser halloumi – można poprzeczkę zawiesić naprawdę wysoko.

Wspólny biwak. W dowolnym miejscu to sposób na fajną zabawę (W której, wbrew pozorom, wcale nie trzeba alkoholu). Do dziś świetnie wspominam dwudniowy wypad pod namiot, który odbywał się w Górach Sowich (za zgodą leśniczego!) w połączeniu ze zwiedzaniem okolicznych bunkrów. Nie było najczyściej, ale był to naprawdę świetnie spędzony czas.

Garden party – Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nie lubi Pinteresta. Jasne, obrazy są nieco przekłamane i nikt nie żyje tak zjawiskowo pięknym życiem, ale można spróbować się zabawić i zrobić część tutoriali na te śliczne girlandy i przekąski

Wspólne oglądanie seriali – skoro spędzamy pół dnia na oglądaniu Plotkary, dlaczego by nie robić tego z kimś obok?

Klub dyskusyjny – tym razem propozycja stricte kulturalna. Wybierzcie książki, filmy, wystawy a nawet całe epoki literackie na temat których w danym dniu będziecie dyskutować. Poszerzycie swoje horyzonty i poczujecie, że robicie coś wartościowego. Jakby ktoś robił klub dyskusyjny o kulturze francuskiej, to należy koniecznie mnie dopisać do listy gości 🙂

Ugotowani – zamysł znany każdemu posiadaczowi odbiornika telewizyjnego. Każdy po kolei przygotowuje kolację dla innych, następnie oceniamy swoje umiejętności. Jeśli wydaje Ci się to zbyt karkołomne, możecie zamienić spotkania na sesje wspólnego gotowania!

Przegląd garderoby –nic tak dobrze nie robi szafie jak porządne przewietrzenie. Wraz z koleżanką możecie przetrzepać wszelkie stosy ubrań, zrobić porządną selekcję lub stworzyć zupełnie nowe zestawy. Możecie też powymieniać się ubraniami, jeśli macie podobne rozmiary. Wasz wygląd na pewno na tym skorzysta.

Turniej planszówek – czy ja naprawdę muszę dodawać coś więcej? 😉

Hawaii Party – zainwestuj 20zł w dmuchaną palmę, stwórz najlepszą hawajską playlistę na spotify (lub skorzystaj z tej) , przygotujcie przebrania i  bawcie się dobrze

Wielki Gatsby – niezależnie od ogólnej opinii o filmie, należy przyznać, że stroje były wyjątkowo zjawiskowe. Taka impreza w stylu Glamour będzie niezapomniana!

Maraton Kinowy – Poziom ambitności, rodzaj i motyw przewodni zależą już tylko od Was

Lan Party –  czyli impreza ze wspólnym graniem w wieloosobowe gry komputerowe. Ogromnie polecam Wormsy na rozgrzewkę – jest przy nich ogrom zabawy 🙂

Amatorska miksologia – było jedzenie, teraz będą drinki. Można tworzyć oryginalne shoty, odtwarzać klasyczne przepisy lub próbować nowych połączeń. Tylko nie przesadźcie z mieszaniem.

 

#2 Wybierz się do sklepu z odzieżą używaną

 

Lumpeksy (lub jak moja mama mówi szmateksy) to miejsce, wobec którego ciężko mieć neutralne odczucia. Albo się je kocha, albo nienawidzi.  Pierwszej grupy przekonywać nie muszę, ale drugą zachęcam do spróbowania choć raz – Do znalezienia są tam nie tylko ubrania, ale również świetne torebki (w tym skórzane, za swoją podręczną torebkę z mięciutkiej skóry zapłaciłam całe 6zł!) i elementy do wystroju domu (polecam zasłony 🙂 ).

Spróbuj oprócz fajnych ubrań poszukać najbardziej zwariowanej rzeczy. Ostatnio w moje ręce trafił różowy śpioch dla dorosłych oraz koszulka the Kelly Family :).

Jeśli interesuje Cię moda i tworzenie własnych ubrań, to niektóre aż proszą się o drobne poprawki. W dodatku możesz spotkać też niszowe marki, których na próżno szukać w galeriach handlowych. Sukienka Stelli Mccartney przestaje już być tak nieosiągalna ;).

Zresztą, zobacz post Joanny sprzed dwóch lat – łupy z second handu. To co, jednak może lumpeksy nie są takie złe? :).

 

 

#3 Naucz się czegoś!

 

Czy to będzie gotowanie, programowanie, tworzenie linorytów (nie żartuję, moja siostra jest w tym świetna!), zależy tylko od tego, czego potrzebujesz lub chcesz. Wakacje to świetny moment na rozwijanie zainteresowań lub w ogóle ich znalezienie. Czujesz czasem, że łapie Cię zazdrość, gdy ktoś opowiada o swojej pasji, bo też chcesz mieć coś „swojego”?  Równocześnie nie wiesz co to by mogło być? Warto jest poszukać, zapisać się na różne kursy lub pomajsterkować sobie w domu. Nawet jeśli nic nie wypali, to przynajmniej będziesz mieć kilka fajnych doświadczeń za sobą.  Poniżej lista kilku przydatnych stron z kursami online, z których korzystam

I can be creative   – dla zainteresowanych grafiką komputerową. Od nich uczyłam się fotoszopa.

Coursera – wiedza akademicka. Zapełnia wszystkie moje zachcianki pod względem kierunków studiów, które chciałabym zrobić (matematykę, socjologię, psychologię biznesu, grafikę komputerową, archeologię, kulturoznastwo, analitykę gospodaczą – jak widać nie starczy mi życia :D). Wysoki poziom, warto!

Kurs gotowania z Gordonem Ramsayem – Dla fanów sztuki kulinarnej.  Dla osób bardziej początkujących istnieje wirtualna szkoła gotowania .

Joga  –  Powiedzenie że Joga z Agatą Ucińską to kurs jest bardzo bezduszne – Agata włożyła dużo serca w te filmiki i czuć to w każdym nagraniu.

Jeśli dobrze przeszukasz sieć, na pewno znajdziesz wiele ciekawych artykułów i nagrań na naprawdę rozmaite tematy.

 

#4 Rób zdjęcia, dużo zdjęć!

 

Pewnego lata z koleżanką postanowiłyśmy zrobić album architektury jednej z perełek Dolnego Śląska – uzdrowiskowego Szczawna Zdroju. Jest tam mnóstwo domów mieszkalnych, które przypominają pałacyki, a ich detale architektoniczne naprawdę robiły wrażenie. Zdjęć narobiłyśmy mnóstwo i chociaż z albumu nic nie wyszło, to z tamtego dnia mam naprawdę fajne wspomnienia.

Do zdjęć wcale nie potrzeba spektakularnej lustrzanki. Przykładem na to może być Bartek – znany mi instagramowy fotograf, który z pomocą zwykłego telefonu tworzy takie cuda, że zapierają dech w piersiach ( i wcale nie jest to przesadą). O pięknie tych zdjęć wcale nie stanowi drogi sprzęt fotograficzny, a symetria, kompozycja, dobór tła i uwaga przykuta do szczegółów. 

 

Zostawiam Was z garścią inspiracji. Mam nadzieję, że wykorzystacie wakacje jak najlepiej!

Miłego,

Backup – Twoje zadanie na dziś

Backup – Twoje zadanie na dziś

Zgubiony telefon na imprezie, zalany laptop to to małe katastrofy, o których najczęściej nie myślimy dopóki się nie wydarzą.  Koszty zakupu lub naprawy sprzętu bolą, liczenie na  uczciwego znalazcę nie zawsze kończy się happy endem.  Przede wszystkim jednak najbardziej bolą utracone pliki -zdjęcia, filmy i […]

A po sesji zrobię wszystko

A po sesji zrobię wszystko

Dwa dni przed egzaminami. Mam już pomysł na co najmniej pięć wpisów na bloga, plan naprawdę świetnej wycieczki rowerowej, projekt dziennika żywieniowego i ze trzy kampanie społeczne, które koniecznie muszę przeprowadzić. Wszystko teraz, a jak nie teraz to po sesji. Po sesji zrobię wszystko.

Chcesz mieć dobre oceny? Rób ściągi

Chcesz mieć dobre oceny? Rób ściągi

Moja historia ze ściąganiem zakończyła się jeszcze przed studiami, gdy na jednej z lekcji geografii mój telefon wylądował u Dyrektora i pozostał tam jako zakładnik do czasu przybycia rodziców. Ta drobna anegdotka skutecznie wyleczyła mnie z dalszych prób przemycania nieposiadanej wiedzy. Mimo to nadal uważam ściągi za jeden z najlepszych sposobów nauki do egzaminu. Wystarczy tylko jej nie wyciągać.

(więcej…)

Czy Twoje hasło jest bezpieczne? [Niedzielny informatyk]

Czy Twoje hasło jest bezpieczne? [Niedzielny informatyk]

Dzisiejszy, pierwszy Niedzielny Informatyk będzie dotyczyć kwestii naprawdę fundamentalnej.  Nie istnieje bezpieczne przeglądanie Internetu bez ustawienia porządnych haseł do portali, z których korzystamy. Niby to wiemy, a jednak nasze hasła to najczęściej  zdrobnienie imienia naszego psa w towarzystwie jednej lub dwóch cyfr. Brzmi znajomo? Jeśli tak, […]

Niedzielny informatyk – zapowiedź cyklu

Niedzielny informatyk – zapowiedź cyklu

Jako dumna matka bloga mogę donieść, że chociaż blog jest jeszcze w powijakach, to z pewnością się rozwija. A rozwój oznacza powstanie kolejnych (po poradniku ogarniacza) cykli na blogu. Dzisiaj przedstawiam Niedzielnego Informatyka, czyli garść konkretnych porad na temat obsługi komputera i sieci. Niedzielny Informatyk – […]

PORADNIK OGARNIACZA #2 – OGARNIAMY TELEFONY

PORADNIK OGARNIACZA #2 – OGARNIAMY TELEFONY

Wyjść bez telefonu to jak bez ręki…. albo raczej bez mózgu. W końcu smartfon pomaga nam we wszystkim – od budzenia przez znalezienie najszybszej drogi na uczelnię po po polecenie fajnej knajpki na wieczór -to oczywiste, możliwości jest mnóstwo i z pewnością nikomu tego nie trzeba tłumaczyć. Są jednak drobne funkcjonalności, o których się zapomina, a które w znacznym stopniu mogą ułatwić nam studiowanie. Wcale nie potrzeba do tego super płatnych aplikacji o produktywności. Panie i Panowie, dzisiaj ogarniamy telefony. (więcej…)

Poradnik ogarniacza #1 – zacznijmy od podstaw [+ pliki do pobrania]

Poradnik ogarniacza #1 – zacznijmy od podstaw [+ pliki do pobrania]

  Jeśli  czujesz, że na studiach nic Cię już nie zaskoczy, a terminy najbliższych kolokwiów znasz na pamięć to niestety, to nie będzie post dla Ciebie. Jeśli jednak w tym obszarze panuje u Ciebie domieszka (lub dominanta) chaosu, rozsiądź się wygodnie przed komputerem, naprawimy to.